Jakie są moje wrażenia po pierwszej profesjonalnej lekcji śpiewu w życiu?

Jakie są moje wrażenia po pierwszej profesjonalnej lekcji śpiewu w życiu?
No słuchajcie w końcu zrobiłam kolejny krok w mojej "karierze". Byłam strasznie pełna obaw, bo nie miałam zielonego pojęcia jak to będzie.  Jeszcze miesiąc temu miałam w planach uczyć się z czymś znalezionym przez internet, ale skoro nikt mi nie powie "DOBRZE" or "ŹLE" to wtedy powstaje takie niewiadomo co. I wiem, że dalej byłabym w tym samym miejscu.





Na pewno jestem teraz bardziej nastawiona na śpiew. Inaczej do tego podchodzę. To było zawsze w moich najdzikszych snach żeby zostać piosenkarką, ale przecież wiedziałam że: nie umiem śpiewać, mam przeciętny głos, powinnam zająć się czymś pewnym, jestem za gruba/brzydka, nigdy się nie przebiję. 
W tym momencie czuję, że są to tylko chore wymysły i limity, które sama sobie stworzyłam oraz nie mają racji bytu w rzeczywistości. Wiem, że muszę ciężko pracować, a wtedy zdobędę wszystko to o czym nie marzyłam nawet wystarczająco w tych swoich najdzikszych snach.




Nie miałam dzisiaj rano za dobrego humoru. Teraz czuję się o wiele wiele lepiej. Na pewno też jestem trochę bardziej pewna siebie. Polecam zrobić coś o czym marzycie, chociażby jedną małą rzecz, która was do tego zbliży. Jeden krok zmienia Cię o 180 stopni.






Zaplanowałam, że za kilka tygodni w KOŃCU kupuję BANJO! Trzymajcie kciuki :)

Copyright © 2016 Gitara i szpilki , Blogger